Czy ja jestem jedyny, który od jakiegoś czasu czuje się zupełnie wyobcowany i oderwany od otaczającej go rzeczywistości, zwłaszcza polskiej?
Telavivizji nie oglądam, czy na jakieś onety nie wchodzę od katarku, przestało to być w jaki sposób strawne, tylko zwykłą srrraką propagandową. Obecnie treści z polski i o polsce to mam prawie wyłącznie z chanów albo jak mi czasem na x coś wyskoczy, bo na jednym profilu mam jakieś polskie profile polubione
teraz ten litewka spadł z rowerka, paljaki jakieś marsze odprawiają, kadysze, zawodzenia publiczne, jakieś gównozbiórki robią, a ja nawet nie bardzo wiem kto to jest
ogólnie to ja cały dzień siedzę w zagranicznym internecie, na x gdzie mam same posty po angielsku i z innych języków tłumaczone na angielski, serwisy technologiczne czytam po angielsku, o gierkach po angielsku, o innych hobby po angielsku, na x sobie normalnie rozmawiam z zagraniczniakami z usa czy zachodniej europy, na 4chanie tak samo, na jednym portalu o gierkach mam Rosjankę w znajomych i też czasem sobie gadamy, a z polakami to ja w ogóle nie potrafię rozmawiać
te wszystkie zachowania polaków są dla mnie chore, te obsesje na punkcie kundli, te jakieś zbiórki chuj wie na co, gdzie większość kasy trafia do cudzej kieszeni, to jakieś sygnalizowanie cnoty czy chuj wie jak to nazwać
miałem gównokonto na fecesbooku to nawet na nie wchodzę od dwóch tygodni, bo się rzygać chce, zarówno od poziomu tych polskich komentatorów (z góry zaznaczam że i tak wyselekcjonowanych pośród fali gówna ukrokundli i nafocweli), komentarzy też już nie czytam żeby się nie wkurwiać, ale też i od samych wieści, zero pozytywów, co news to większe wkurwienie, włączam tv i mi w przerwie wyskakuje jakas gówno awantura pisowsko peowska czy ameryczce to bardziej należy gałę opierdalać czy jednak dupy nadstawiać, wyłączam i włączam komputer to mi na X czy fb wyskakuje Skalik z postem że dzielnica praga południe z budżetu na oświatę za tamten rok wydała na ukaświnię 22 mln złotych, a na książki dla biednych polaków 100 tysięcy, a na innowacje dla nastolatków 4000 (słownie cztery tysiące).
Wyjdę na ulicę to też polskie rodzinki albo z psieckami, wszędzie chodniki obsrraane psim gównem, jeszcze czasami bachor rasy polskiej, wychowany już w kulturze ukraińskiePost too long. Click here to view the full text.