Anony tutaj anon od benzodiazepin + ozempicu + sterydów z darknetu żeby stać się chadem
Zrozumiałem że benzo uczyniłyby mnie wrakiem człowieka który wkrótce popełniłby samobójstwo, a od sterydów też bym zmarł i to trzeba umieć brać. Finalnie zamówiłem taki zamiennik ozempicu i lek dla cukrzyków z darknetu. Zamówiłem też ostatnio grzyby halucynogenne. Nieźle mnie orżnęli (albo ja nie rozumiem że to tak działa) ale straciłem na tej wymianie gdzieś z 300 złotych na koszty przewalutowania i prowizje itd.
No ale do rzeczy: schudłem już około 5kg (zależy od dnia, ale jestem na minusie 5-7 kg). No i faktycznie w ogóle nie chce mi się jeść słodyczy ani przekąsek (a potrafiłem dużo wpierdalać między posiłkami). Grzyby chyba nie działają, bo próbowałem mikrodawkowania w różnych dawkach i nie czuję w ogóle żadnego efektu. Myślę że to przez SSRI i neuroleptyki które przyjmuję na nerwicę i depresję. Dlatego na razie mam taki plan żeby odstawić te leki, albo wziąć dawkę która powinna wywołać już fazę czyli powyżej 1 grama grzybków.
Oczywiście te leki chuja dały bo nadal mam chujowy nastrój plus jestem niesamowicie zerwicowany. Na szczęście niedługo wizyta u psychiatry i powiem że chcę je odstawić. A i cynk i surowe żółtka jajek też biorę. Testosteron mam 660 czyli w normie