Nie, Ziobro nie miał racji.
Tata Ziobry za życia jeszcze zgnił dosłownie zgnił posrod objawow niewydolnosci wielonarzadowej na krążeniu pozaustrojowym po powiklaniach po operacji.
To nie jest zabójstwo ani pozbawianie życia.
To jest rozpierdalanie instytucji i zaufania.
Nakręcanie i publikowanie przez ministra filmów z aktorami odgrywającymi sceny zatrzymania oskarżonego też jest niewybaczalne.
Kilkadziesiąt czy kilkanascie lat instytucjonalnego znęcania się nad kimkolwiek też jest niewybaczalne.
https://www.fakt.pl/polityka/tak-ziobro-mscil-sie-na-lekarzach-szokujace-wyznanie-kardiologa/
Akta sprawy to sam zero trzymał nielegalnie w domu.